poniedziałek, 30 marca 2015

Agat


Zazwyczaj długo obmyślam każdy projekt. Zdarza się jednak, że coś nie trybi i trzeba działać spontanicznie. W praktyce - coś bym zrobił, ale nie wiem co. Wtedy, jak mówił jeden sympatyczny bajkowy szczur, "kulę ulep" i zobacz co się z niej da zrobić.
To jeden z takich dni i nieplanowanych, nieprzemyślanych tworów. Oprawiłem kolejny giełdowy kamień. Padło na agat. I nowość - nie użyłem ani kawałka czarnej modeliny :-)





8 komentarzy:

  1. Wygląda, jak agat oprawiony w kość słoniową :) Piękny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Posłuchałem dobrej rady doświadczonej osoby

      Usuń
  2. A tak mnie podobnie jak Kasi, momentami jak agat oprawiony w kość słoniową z drobinkami muszli perłowej. Poszalałeś, że nie nadążam za wszystkimi wpisami ;) SUPER!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak poradziłaś tak zrobiłem. I fajnie wyszło, nie?

      Usuń
  3. No, ja już też nie wszystko ogarniam, tak żeś się wziął za te maluchy i te większe! Zwolnij trochę, prrr....!!! Bo ci się tydydek od weny przegrzeje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba działać, młodzież się szkoli, niedługo mnie wygryzie

      Usuń
  4. Niezły spontan Ci wyszedł :)

    OdpowiedzUsuń